I tak na żadne szkodowe się nie łapię. Raz tylko covidowe 1k
Gdyby to ode mnie zależało, to regulowałbym wwóż z Ukrainy za pomocą ceł... Żeby Państwo zarabiało zamiast trwonić kasę na odszkodowania dla was i zniósłbym wymogi gaec. Jakieś dokładniejsze kontrole co jest wwożone też by się przydały. Ale też nie można całkiem zamknąć granic, bo widzieliście co się działo jak pszenica była po 1500. Piekarnie upadały a zwykły bohenek był poza zasięgiem zwykłego zjadacza chleba, gdy w tym czasie rolnicy rozbijali się po drogach wypasionymi dzondyrami czy innymi fyndami