Dokładnie. Poczytałem trochę i to będzie to. Odizolowany jest, bo krowy na pastwisku. Ma siano, musli, ale ono woli w gównach się babrać. Wypuszczałem go na wybieg to zjadł pół kretowiska. To też mogło mu zaszkodzić. Lekarz nic nie mówił, żeby mleka nie dawać. Nawet ten proszek kazał w mleku rozpuszczać. Najgorsze to, że go raczej siarą nie karmili. Mówili, że mu podawali siarę w wiaderku a jednocześnie mieli go z inną krową w osobnym pomieszczeniu i chwalili się, że ją ssie. Ale do tej pory cielak chował się wzorowo