Jak ojciec kupował w 2008 roku masseya nowego to nie było z nim żadnych problemów do teraz po za drobnymi awariami i serwisami (tz. Wąż przeciekający, akumulator hydrauliczny, czy tam jakaś pier**la) a sąsiad niedaleko obok ten sam ciągnik ale kupiony rok po nas i już miał jakieś przygody a to z rewersem, błędy itp więc to też loteria
Orientując się na rynku, w super stanie mf nie kupisz za 300 tys i to jeszcze nie z dużym przebiegiem itp a jak mam dawać „200 tys na remont” to za 580 netto mogę mieć już nowego to i tak używany mnie w ostateczności będzie 500 kosztował a jest stary i tak, a już nie mówiąc jak ktoś bierze jakieś dofinanstowanie co tam mu 200 czy 300 tyś zwrócą