Rzepaki w mojej okolicy powariowali zaczynają kwitnąć od nowa mnóstwo nowych pąków szczególnie ta przemarznięte. Ciekawe co z tego będzie a i na robaka chyba po niedzieli trzeba prysnąć? A jak ogólnie rzepaki w lubelskim?
Konia od małego trzeba przyzwyczajać do człowieka a te dzikie kobyły to trzeba dobrego znawce koni żeby ich złamać i posłuszne były? Oglądali jak Witia ogiera Kargula ujeżdził?
Mam kupiony Optimus i planowałem usztywnić pszenice na jednej działce ale co dzień popaduje a kłos już prawie wychodzi i czy coś się stanie jakbym na wychodzący kłos prysnął 0,5l ha?
Sąsiad na polu fasolowym stracha wystawił a wrony mają go w ogonie i dalej szkody robią. Jakby ustrzelić z parę sztuk i za nogę powiesić to może by się bały a tak to tylko trzeba mieć nadzieje że wszystkiego nie zniszczą?
To myślę że do 2 litry na ha można dać oczywiście bez nakładek i mocne gleby? Byłem dziś na polu i mam problem z wronami. Wydziobane po kilka roślin po kolei na razie jest tego mało ale wiem że potrafią zrobić duże szkody. Macie jakiś patent na wrony i pędraki?