Tzn. początkowo gotowa była nawet do mnie przyjechać, ale potem poznała takiego Artura w rurkach i muchy wleciały jej do nosa, że góry, że wiocha... Kiedy ją zostawił chciała wrócić, przepraszała, ale ja stanowczo powiedziałem KONIEC. Nawet ją musiałem zablokować tak mnie napastowała😋
I nie mów jej o tym. Nawet jak wróci to tu nie zagląda, tylko jakieś durne piosenki puszcza "W jakiego utworu..."