Witam Państwa
Chciałbym zdementować powyższą wypowiedź. Nasza firma nigdy nie prowadziła i nie prowadzi skupu ziarna soi. Faktem jest że podjęliśmy próbę skupu ale ziarna przeznaczonego tylko i wyłącznie na cele konsumpcyjne do ekstrakcji izolatu białka i faktycznie cena takiej soi oscyluje na poziomie 3000 zł. Niestety żadna ale to żadna soja nie spełniała parametrów pod względem zawartości białka tj. minimum 38% . Wszystkie próbki które mieliśmy dostarczane do nas miały białko na poziomie 28%, 30% 34% przez co odbiorca finalnie nie potwierdził zakupu. Podkreślam że nasza firma nie była związana z rolnikami żadnymi umowami i potwierdzeniami że będziemy skupować po 3000 zł/t. Wypowiedź którą zastosował użytkownik o Nicku: Przemoc13 jest szkalująca i krzywdzi nasze dobre imię firmy. Wzywam Pana do sprostowania wypowiedzi w przeciwnym wypadku przekaże sprawę do naszej kancelarii prawnej o zniesławienie i wywołanie uszczerbku na wizerunku firmy.
Z poważaniem
Jakub Kuliński - prezes BeanPol Sp. z o.o.
Już śpieszę ze sprostowaniem:
W listopadzie otrzymałem informację, że trzeba przywieźć soję na próbę. Tak zrobiłem i po kilku dniach zadzwoniłem czy są wyniki. Nie widziałem wyników na własne oczy, ale Pan z którym rozmawiałem powiedział, że coś tam brakuje, ALE I TAK PRZYJMIEMY, tylko ustalimy termin. Minął tydzień, zadzwoniłem się dopytać o termin. Dostałem informację, że moja soję weźmiecie na pewno i termin dostawy ustaliliśmy na 2 grudnia. Potwierdził Pan to osobiście Panie Jakubie, a także Pani z labolatorium. 1 grudnia dostałem telefon od Pani z laboratorium, że musicie przełożyć dostawę po 10 grudnia z powodu jakiejś kontroli. Specjalnie dopytałem czy na pewno weźmiecie ta soję bo zaczynam się martwić. Odpowiedziała że na pewno weźmiecie. Dziś jak wygląda sytuacja? Parametry nie pasują. Skoro soja nie przeszła parametrów i nie weźmiecie jej trzeba było powiedzieć o tym od razu, gdy inne skupy proponowały cenę około 2300zl/tonę, a nie zwodzic mnie tyle czasu. Mówi Pan o krokach prawnych. Z tego co wiem, w sądzie zeznaje się pod przysięga tak więc i Pan i Pana pracownica będziecie musieli przyznać mi rację.