Pojechałam sobie studiować... Mieszkałam w akademiku. 15 października mój miastowy zapobiegliwie przybył z pierścionkiem i kwiatami...Byłam jedyna zaręczona dziewczyna na pierwszym roku. Jakoś to nie przeszkadzało w korzystaniu z życia. W sumie za bardzo nie miałam czasu jak jeszcze pracowalam