Jeśli kolegę nie ogranicza budżet to można wziąć z wagą. Też się nad tym zastanawiałem przed zakupem swojego rozsiewacza. To jest trochę jak ze skrętną osią w opryskiwaczu. Fajny bajer, przy uwrociach bez gniecenia, ale kiedy to się zwróci (bodajże 20 tys dopłaty w moim lexisie). Nie twierdze że to jest zły pomysł ale staram się racjonalnie patrzeć.
Co do precyzji bez wagi. Mam kuhn axis 30.2 od 2017 r. Zauważyłem że jeśli próba kręcona zostanie zrobiona dokładnie to rozsiewacz wysiewa precyzyjnie i nie ma problemu z dokładnością. Fajnie sprawdza się także dostosowanie dawki do prędkości.
Poniżej mój zestaw.