Witam,
Panowie w tym sezonie zakupiłem mały kombajn John Deere 330 głównie kierowałem się ceną i bliską lokalizacją sprzętu, dostępnością części oraz jak najmniejszą szerokością roboczą ze względu na wymiary podwórka. Dopiero ostatecznym warunkiem była marka która też miała duże znaczenie ze względu na posiadany już ciągnik spod znaku uciekającego jelenia.
Kombajn w naprawdę dobrym stanie kupiony z sieczkarnią za 8300zł.
Jest to mega archaiczny kombajn z przekładnią kierowniczą na linkach oraz na maxa zminimalizowanej hydraulice bo w kombajnie są raptem 4 siłowniki ( 1 siłownik hedera, 2 motowideł, 1 przyśpieszacz).
Oczywiście kombajn mechanicznie przygotowałem w 100% do sezonu wymieniłem wszystko co wzbudzało we mnie chociaż minimalne zwątpienie.
Jednak pytanie do byłych lub aktualnych uzytkowników tych kombajnów, Panowie proszę o jakieś uwagi odnośnie codziennego użytkowania oraz ogólnych zastrzeżeń co do całokształtu które mogą mi pomóc w eksploatacji żniwnej.