Masz rację teraz ludzie myślą że jak mają absy sresy trakcje i hujacje to można po lodzie setką grzać, ale często so przypadki które poprostu się dzieją, mój młody zaraz jak prawko zdał wziął moje auto i po zaśnieżonej drodze na prostym kawału wpadł w wyrwę w asfalcie i wykosił znak , dobrze że nikt nie szedł czy nie jechał prędkość mała to tyko 4 tyś i auto jeździło dalej
Staram nigdy nie generalizować i nie osądzać