Nadzieję trzeba mieć, tylko za chwile trzeba wyjść w pole sadzić ,nawozić i chronić. W wielu przypadkach ( również w moim) to bardzo gruby wydatek i pytanie czy jest sens ?
Nawet jeśli do maja sytuacja zostanie opanowana, to myślę ze nikt z Ukrainy się nie odważy przyjechać do PL.
Raczej mamy po sezonie, ale obym się mylił.