Mówię że mnie ta sprawa nie interesuje. Przejrzyj portale. Teraz to czytam.
https://fakty.interia.pl/polska/news-prezes-polskiego-radia-zakazala-pracownikom-wypowiadania-sie,nId,4623567
Jeden z komentarzy. Słuchał ktoś listy ? Rzeczywiście tak było ?
A ja jestem za wolnością słowa i uważam, że Marek Niedźwiecki złamał jej zasadę i żadne przeprosiny mu się nie należą, to on powinien przeprosić. Jako wieloletni słuchacz Trójki (w przeszłości, nie w ostatnich latach) w tym RLP, na liscie istniała zawsze zasada - poczekalni i zestawienia. Aby jakaś piosenka mogła dostać się do zestawienia (na listę) musiała wpierw przejść poczekalnię. Niedźwiecki tę zasadę w przypadku piosenki Kazika złamał i wprowadził ją od razu na listę (prawdopodobnie chcąc wykorzystać jej silny polityczny wydźwięk w zbliżającej się kampanii). Piosenka Kazika znalazła się więc w notowaniu poza zasadami. Poza tym istnieje nie rozwiązana kwestia zarzutu manipulowania komputerowym procesem głosowania. Niedźwieckiemu zarzucono, że piosenka Kazika skończyła głosownanie na 6 miejscu, a wygrała piosenka "Wojownik z miłości". Może są to zarzuty fałszywe, ale powinny być zbadane, a Niedźwiecki nigdy się do nich nie ustosunkował. Poza tym nieprawdą jest że dyrekcja radia usunęła piosenkę Kazika (czyli ocenzurowała). Oni ją jedynie wycofali na 6 miejsce, czyli tam gdzie według nich powinna być gdyby głosowanie odbyło się fair. To Kazik 2 dni po aferze sam wycofał swoją piosenkę z radia. Cała narracja o sprawie Trójki jest w mediach przedstawiana w sposób kłamliwy i jednostronny, chociaż fakty są łatwe do ustalenia, bo np. zasada obowiązkowej poczekalni istniała na liście od zawsze