120 lepiej mi pasują na transporty, sporo więcej bym nałożył , ale w 145 tak 350 - 400kg słomy pakujemy to w siatce i paliwie oszczędności. Docelowo z dużą kostką będzie mi bardziej po drodze
My za pierwszym i ostatnim razem jednym zestawem bo jeden musi zabrać ładowarke
Nie wiem z którego roku budynek, ale teraz już dość ciekawie można rozwiązać mieszanie, w grodziach na stałe wbudowane mieszadło z dwóch stron i w każdej chwili można włączyć . W kwestii zapychania nie znam się, ale chyba przy żywieniu głównie kuku a sianokiszonką w malutkim % nie powinno być to tak uciążliwe, CHYBA
My mamy działki blisko domu to idealnie pasowałoby po zniwach na ciętą słome lać gnojowice na rozkład i drugim traktorem uprawki pożniwne a drugie opróżnianie zbiorników na jesień pod qq
Z kolegą we dwójkę od 6 do 2 w nocy potrafimy 300 belek 145cm po jd sprzątnąć z pola . W tym roku na okrojone stado było 1500 zbierane. Jak popada i nie idzie ruszyć z miejsca a kilkadziesiąt ha rzepaku do posiania goni to nie jest wesoło
Koszt zakupu dodatkowego ciągnika, scielarki, paliwo , czas obsługi, gromadzenie słomy, wybieranie obornika i koszt budowy na rusztach nie wychodzi wcale drożej w dłuższej perspektywie a Twoja wygoda nieporównywalna
Oczywiście conajmniej dwie osoby, jeden pracownik na stałe 6 dni w tygodniu, w sezonie polowym zjeżdżam na karmienie i wracam na pole
Najgorzej logistycznie jest ogarnąć zbiór słomy
300 sztuk to jest plan na przyszłość , ale realia to zweryfikują
Dlatego też mówię, jak się w to bawić to tak żeby 200 - 300 sztuk ogarnąć w godzinę, max 1.5 godziny rano i wieczorem ( chodzi o samą obsługę codzienną karmienie i ścielenie ) i przesiadać się z ładowarki do ciągnika. Inaczej długo się nie pociągnie
To są grube tony przewalania dziennie. Też już mieliśmy bydlaki na dwóch gospodarstwach i łopatologia a do tego były świnie. Często przed północą się szło do domu