Nie ma dobrego wyjscia , jest darmowa nauka i za to powszechonosc zawodów z łatwiejszym dostepem dla biednych , w krajach gdzie nauka jest odpłatna jest wiecej prywatnego finansowania . Wracając do biednych to sytuacja jest taka ze bogatyszych Polaków stac na posłanie swoich dzieci na studia dzienne a biedni studiują zaocznie płacąc za swój dyplom . Troche masło maslane mi wyszło z posta ale ewiekszosc zrozumie . Według mnie problem lezy w nierównych pensjach , gdzie lekarz , nauczyciel ze stazem dłuzszym zarabiają o 200 % więcej niz młody adept .