narezie to nic nie będzie i niewiadomo kiedy to ruszy bo nawet nie ruszone są wnioski na budowę .A tak naprawdę to jest tak wszystko sprecyzowane że każdy może złożyć a dostaną nieliczni.Bo np. napiszesz że chcesz rozrzutnik 10 ton a nalęży ci się 6 i po zawodach bo zmian nie ma .Odnośnie kostki to nie takie proste bo to bardziej idzie w estetykię gospodarstwa niż w jego wzrost dochodowości.
ale planowanie czegoś na 20 lat do przodu przy niestabilnej gospodarce wydaje mi się trochę nie rozsądne.Tak jak kolega pisał pszenica może być po 400 zł i co w takiej sytuacij ta samo mleko dziś mam po 1,22 a miałem w latach ubiegłych 1,70 a nawet jeden miesiąc po 2,10 to wtedy skode fabie można było kupic z jednej wypłaty za mleko.Bank da ale nie podaruje a mając załóżmy 5tyś co miesiąc przez 10 lat to powazne obciążenie bo jak wszystko idzie to OK ale jak coś się sypnie to będo kłopoty.
to co mam mi wystarcza w zupelnosci a pchac sie w kredo nie lubie tym bardziej że mam córkie czyli dziedziczka .Przyjdzie zięć baranki okuży i tyle z tego będzię .Nie mówie ze nie kupie ziemi juz wcale ale taką w granicach rozsądku i że bym mógł na niej zasiac przenicę lub rzepak bo piachu nie brak mi a tym bardziej że trzeba ponieśc dodatkowe koszta a co za tym idzie uszczuplenie budżetu a zysku tyle co w pysku zresztą człowiek mając 20 lat patrzy na to inacze a ja mając 36 lat patrze na to wszystko inaczej tym bardziej że do pomocy nie mam nikogo .pozdrawiam
a kto dziś ma oszczędności napewno nie ten co się rozwija i inwestuje w gospodarstwo.Kto się nie rozwija ten się cofa choć znam osoby które oszczędzają ale znowu to się nie przekłada na rozwuj.
vril- dobrze napisałeś że nie stać małych czy średich gospodarstw na zakup ziemi w takich cenach jak są np w moich stronach (80-100 i więcej) Kupno 5 czy 10 ha jedno razowo dla gospodarstwa 20 paro hektarowego (jak moje) jest nie lada wyzwanim bo na chwile obecną wiązanie się z kredytem długo terminowym jest ryzykowne .Dochód który uzyskuje jest tylko z mleka czyli 20 tys i ponad i w tej chwili w moim przypadku bez kredytu a z modernizowanym całym parkiem maszynowym PROW 2011 pozwala mi żyć na godziwym poziomie bez odmawiania sobie czego kolwiek ,więc niema sensu moim zdaniem pchac sie w jakieś kredyty odległe na zakup ziemi w abstrakcyjnych cenach.Ale to jest moje zdanie
te ceny które podawałem w poście wcześniejszym to występują na pn.mazowszu dodam że to są chore ceny ale realne i nie ma możliwości kupna kawałka ziemi bo moment i jest sprzedany po astronomicznych kwotach.Z drugiej strony to może lepiej kupić mnieszkanie w pobliskim Ciechanowie za 160 tyś i wynająć jak kupić 2 ha ziemi klasy 4 bo* zysku z tego tyle co w pysku*a wynajem koło 1000 zł co miesiąc bez nakładu i głowa spokojna.Pozdrawiam
w tamtym tygodniu poszło 7 ha za 550 tyś klasa 3 i4 a latem za klase 2 zapłacono125 tyś za 1ha (działka miała 6 ha) za dzierżawe płacą po 1500 do 2000 tyś za ha oczywiście dopłata własciciela ziemi.
dobre czasy odnośnie brania na PROW to już historia kto brał w latach 2007-13 maszyny nie ma mowy o powtazalności i tyczy się to nawet premi MŁODY ROLNIK co ciekawe nawet maszyna brana z dopłatą do kredytu preferencyjnego też nie przechodzi .
wszystko pięknie tylko przy składaniu wnosku potem trzeba wykazać się wzrostem 10 % czyli w moim przypadku to 10 sztuk krów trzeba dostawić i tu pojawia się kłopot bo gdzie i czym to wykarmnić ale takie dylamaty nie tylko ja mam a przy skladaniu teraz i drugi raz po nowym roku to wzrost ma być 20% więc mało realny do spełnienia .
JA kupiłem w połowie września 8 tonowy niebieski bez zadnej dopłaty za kolor.Malowanie innymi kolorami niż czerwony nie podlega dopłacie a jeżeli ktoś chcę doplaty to robi was w konia a załaciłem 52 tyś brutto
miwigos- ma rację odnośnie budowy z dofinansowaniem nie tykac lepiej kupić kultywator i macie wtedy czarno na białym a tak to zawsze coś albo w przypadku budowy jedna faktura za całość ale firma realizująca inwestycje weżmie tyle że i przy zwrocie to się nie karkuluje .
płyta ,wyciąg ,stacja paszowa, dojarka, zbiornik ,wóz paszowy nawet ciągnik z ładowaczem ,opryskiwacz ,rozsiewacz,myjka wysoko ciśnienieniwa -w tym naborze co do ciągnika to można próbować tak mi powiedziano w biurze co zajmuje się wnoskami.
po co pchać się w budowe i generować nie potrzebne koszta przykład pewna firma za silos do kiszonki chce 120 netto a majster z moim towarem zrobi to za 40 tys a gdzie czas na jeżdzenie i załatwianie wniskow ,poprawki ,kontrole i drżenie czy dobrze czy żle. Poczekam na maszyny bo tam jest naj łatwiej.
tania sensacja wybrali najbogatszych do programu i będą pokazywać jak to dobrze i bogato żyje się na wsi ,zastanawia mnie jedno i może ktoś to zauważył dlaczego był zasłonięty napis na fergusonie i na starym ursusie c 330 ale już john deree bYŁ pokazany w całej okazałości (sponsor).
pn.mazowsze nie pada od nawałnic z końca lipca i nawet dziś nic nie popadało kukurydze schodza z pól i nic po zatym nikt nie ora nikt nie sieje jednym słowem tragedia.bele po 200 zł kukurydza na pniu 5tyś i to nie zatęga mleko po zł i wez tu gospodarz. pozdrawiam