Z dziećmi na gospodarstwie to jak je wychowasz takiego masz następcę, już nie jeden powiedział że dzieci były na gospodarstwie dopóki na studia nie poszły na przymus bo mama czy tata tak chcieli by dziecko wykształcone było, a potem ni magistra ni rolnika z tego niema , i lament że następcy brak , a nadepca przez pięć lat świzdu gwizdu i gospodarka poszła w p.....u.