Bo na zebranie się idzie by swój punkt widzenia też przedstawić, potem tak jest jak jeden tylko z sali ma coś do powiedzenia, a reszta takich jak ty siedzą cicho bo się boją samego siebie.
Ja tam na zebraniu jakie by to nie było wyrażam co o tym myślę.
Rok temu jak zacząłem niewygodne pytania zadawać to wiceprezes aż mówi że musi poczekać aż ja ochłonę bo mu odpowiedzi brakło.
Na koniec zebrania pytał czy są jeszcze jakieś pytania , to mu odpowiedziałem że pytań jest dużo, tylko bez sensu je zadawać, bo niema komu na nie odpowiadać.