I co zrobi, zlikwiduje hodowlę i pójdzie na etat? Zwłaszcza ktoś kto ostatnie 5, 10, 15 lat nic innego nie robił poza hodowlą bydła? Juz to widzę, te tłumy. Ludzie na etatach też tankują auta po 6zł, płacą czynsze w miescie(no chyba że młodym z tej nieopłacalnej gospodarki kupili mieszkanko no to za hajs matki baluj), koszty wszystkiego do góry a pensje smiem twierdzic 3/4 stoją w miejscu.