Skocz do zawartości

many12

Members
  • Postów

    1174
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez many12

  1. Osobiście kibicuję Narodowcom ale tym jeszcze z przed wojny ojczyźnianej jak ruskie POwiadają - tak Narodowcom Romualda Dmowskiego - jeszcze wtedy Stronnictwo Narodowe było nasze Polskie walczące o polskość dnia jutrzejszego o naszą tożsamość nawet na zachodnich salunach czego przykładem były zmagania Dmowskiego o nasze granice na konferencji w Wersalu. ..........Dzisiaj każda kolejna banda włącznie ze swoim ducze przesiąknieta jest żmijowatą nacją. - wiem o rodzinie Bosaka, Korwina- Mikiego wszystkich tych łachmanów i łapki mi opadają jak do tego doszło. Jak to się stało, że na szczycie władzy nie mamy żadnego Polaka tylko te POdróby o zmienionych przez Gomułkową nazwiskach na ładne słowiańskie znaczy się polskie?
  2. Niestety, jak już niejednokrotnie monitowałem w uprzednich POstach ta nacja pośrednio swoim miotem w osobach wnuczków i inkszych szczeniąt mojżeszowego hebrajstwa opanowała nasze sfery POlityczne. Szczególnie a to za sprawą szefa WSI ten co to po Magdalence z Bolkiem wódę spijał i spacerunki relaksujące doskonalił po okolicznych parkach że nazwiska nie wspomnę. On to prawa ręka tego w ciemnych okularkach obsadził w roku 1988 nową "Solidarność" swoimi agentami. ReaSUMUJĄc przy magdelenkowym okrągłym stole siedzieli komuchy tego w okularkach i agentura tego łapciucha co to jego POłowica akta Bolka do IPN-u dostarczyła.
  3. Biorę z banku wydruk przelewu - robię kopie i razem wpisując do KPiR podłączam jako dokument przychodu środków finansowych gospodarstwa.
  4. " "Pamiętniki wicepremiera Andrzeja Leppera - Część 5: Z braci Kaczyńskich pierwszego poznałem Jarosława. To było w czasie wyborów prezydenckich w 2005 roku. W Sejmie, w klubie PiS, rozmawialiśmy w cztery oczy. Kaczyńscy zabiegali wówczas o moje poparcie dla Lecha w II turze wyborów. Już wtedy nie miałem złudzeń, który z bliźniaków jest mózgiem. Wówczas ani przez moment nie pomyślałem, że będę z prezesem PiS współrządził Polską. Pamiętam, że Kaczyński wydał mi się nieszczery. Po tej rozmowie ogłosiłem swoje poparcie dla Lecha Kaczyńskiego. On wie, że dzięki tej deklaracji wygrał prezydenturę. Nigdy mi za to nie podziękował. Kiedy rozmowy PiS - Platforma zaczynają się sypać, u moich ludzi pojawiają się wysłannicy Kaczyńskiego. Lipiński, Gosiewski i Kuchciński zaczynają rozmowy z Filipkiem i Maksymiukiem. O żadnej koalicji na razie nie ma mowy. PiS mówi wprost: "Chcemy koalicji w parlamencie. Wasze wejście do rządu w ogóle nie wchodzi w grę". Tuż po tych politycznych podchodach do gry włącza się Tadeusz Rydzyk. Znaliśmy się już wcześniej. Dotarłem do niego za pośrednictwem prałata Jankowskiego. Rydzyk nie namawiał mnie wprost do poparcia Lecha Kaczyńskiego. Mówił tak: "Mamy wybór między kierunkiem liberalnym a prosocjalnym". Potem Rydzykowi zależało na doprowadzeniu do paktu stabilizacyjnego i podpisania umowy koalicyjnej. Wielokrotnie spotykałem się z nim. Potem jeździł Giertych z Kaczyńskim. I wreszcie całą trójką. Najczęściej spotykaliśmy się w Rembertowie. U sióstr loretanek. Przed podpisaniem paktu doszło do decydującego spotkania na Pradze, w ówczesnej siedzibie arcybiskupa Głódzia. Odbyło się w podziemiach, w porze obiadowej. Uczestniczyli w nich biskupi Dydycz i Stefanek, ks. Rydzyk, abp Głódź, o. Król, ja, Giertych i Kaczyński Kaczyński wznosił się na wyżyny: - W czasie tego spotkania, w obecności tak ważnych osób, Kaczyński oszukał po raz pierwszy. Złożył wówczas pewne publiczne przyrzeczenia. Miał spisać listę wszystkich spraw, które ta koalicja i każdy z nas miała realizować. Lista miała trafić do abp. Głódzia. Co jakiś czas mieliśmy się spotykać i odhaczać sprawy załatwione. Ta lista nigdy nie powstała. Niedawno abp Głódź mi o niej wspominał. Hierarchowie Kościoła chcieli dobrze, ale nawet oni nie mogli przewidzieć, jaki jest Kaczyński. Pamiętam, że często spotykaliśmy się wieczorami na Parkowej. W trzech - ja, Giertych, Kaczyński. Albo w sześciu - z Maksymiukiem, Wierzejskim i Gosiewskim. Rano Maksymiuk szedł do Gosiewskiego. A ten bezczelnie wszystkiemu zaprzeczał. Te rozmowy na Parkowej były zazwyczaj bardzo nieszczere. Chwilami tylko Kaczyński wznosił się na wyżyny. Opowiadał o wuju na Kurpiach i jak to końmi w gospodarstwie urabiał. Na tych spotkaniach nigdy nie było libacji. Kaczyński nie pije. Przekonywał nas, że gustuje w miodzie pitnym. Ale powstrzymuje się, bo jak zacznie, to nie potrafi skończyć. Mitem jest, że koalicję spinał Artur Balazs. Jeśli ktoś był jej ojcem chrzestnym, to arcybiskup Głódź. A jego pomocnikiem Rydzyk. Balazs nie odegrał w tym żadnej roli. Już po zawiązaniu koalicji spotkaliśmy się dwa, trzy razy u jego córki. Kaczyński też przyjeżdżał. W Tarczynie. Jeździliśmy tam na pieczoną baraninę. Nie ukrywam, że ją bardzo lubię. Kaczyński też jadł ze smakiem. Od początku nie miałem zaufania do Kaczyńskiego. Dzieliłem się swoimi wątpliwościami z abp. Głódziem. Rano chodziłem na mszę, a potem jedliśmy śniadanie. Mówiłem krótko: "Ekscelencjo, to nie jest do końca uczciwe". - Wiem, widzę to - odpowiadał arcybiskup. Ciągle wracał do tego pierwszego spotkania, listy i publicznej obietnicy Kaczyńskiego. Pamiętał przecież, że i jego prezes PiS oszukał. Nominacja była przeżyciem: - Nominacja w Pałacu Prezydenckim była dla mnie wielkim przeżyciem. Nie było jednak czystej radości. Wewnętrznie czułem, że robię źle. Słowo honoru. Wręczając mi tekę wicepremiera i ministra rolnictwa, prezydent Kaczyński powiedział krótko: "Gratuluję, cieszę się, że ten rząd powstał". Wcześniej spotkaliśmy się nieoficjalnie. Prezydent to gaduła. Taki typowy starszy pan. Rzeczywiście - lubi wino. Ale nie mogę powiedzieć, że nadużywa. Jarosławowi Kaczyńskiemu od początku chodziło tylko o jedno - chciał mnie wyeliminować i przejąć Samoobronę. W pewnym momencie Giertych przyłączył się do tego planu, licząc, że w spadku po mnie skapnie mu część elektoratu. Jedność Samoobrony uratowały taśmy Beger. Samoobrona się nie rozpadła. Wyszły tylko jednostki. Wtedy o. Rydzyk podjął próbę ponownego posklejania koalicji. Abp Głódź powiedział krótko: "Ja po raz drugi ręki do tego nie przyłożę". Głódź miał żal do Kaczyńskich, że hierarchów Kościoła traktują instrumentalnie. Prezydent nawet go do Pałacu nie zaprosił.
  5. Na razie Polaków udają wnukowie tych przywiezionych na ruskich czołgach o zmienionych nazwiskach i nie siej tu defetyzmu bo to co rzekłem to prawda historyczna.
  6. Przychód bo zasila Ci środki finansowe gospodarstwa.
  7. Tragedia - aż mnie zatkało. Co za ignorancja przy korycie - dyć mój Inwentarz jest bardziej ŚWIADOMY BO PASZPORTA posiada.
  8. Dlaczego wy ludziki się bunkrujecie i nie walita prawde z mostu, że o jakimś PAd - Duda to Obłuda i stanę w szranki z każdym kto twierdzi inaczej - kropka.
  9. Prezydent musi mieć autoryteta. Na ta Obłudę znaczy się Trojańskiego Konia co we swoim wnętrzu znaczy się środku POsiada świadomość glebienia nas Polaków a wywyższania Tych co to od dawien dawna szukają ziami obiecanej - to nigdy PO tym spadochroniarzu z nikąd bym się nie spodziewał. Drugo razo nie dam się zaskoczyć jak harcerz za przeproszeniem bez żadnego wojskowego przeszkolenia, To nie jest prezydent dla nas Polaków który sprowadza nam okupantów z pod białej gwiazdy do naszej NIEPODLEGŁEJ - jedynie inksza alternatywa nas ratuje chociaż ciężko się jej dopatrzeć.
  10. Jaki on jest pan i to jeszcze liżesz z dużej literki - dyć to zwykły sprzedawczyk - rezydent swojej nacji.
  11. No nie wiem - liczy się tu i teraz - moja biało-czerwona wisi i tak będzie dopóki wiatry nie zmogą. Konstytucja 3 Maja o ironio - była onegdaj zalążkiem dla tych co drew w oku widza dzisiaj w POtrzebach dnia jutrzejszego.
  12. Ja pitolę, ze tak zacznę nie gramatycznie - dlaczego ludziki wioskowe koncepcji swojej nie POsiadają tylko na sąsiada się oglądają.tak mam, że robie odwrotnie to co sąsiad. Jak on białą koszulkę po porannym bezkosciółkobym sexcie z POłowicą bez wizytacji u plebana to wtedy jestem przed ołtarzem i łapki składam zarliwie co by Pan Buczek zdrowia DAŁ ŁASKAW. Mam swojego plana o to co Curia z góry nam nieborzętom narzuca z łaSKI pAŃSKIEJ ZROZUMIEĆ STARAM SIĘ NIE potrafię I SWOJE ROBIĘ BO PRZECIEŻ ROZUMA posiadam I FILOZOFIJĘ postępowania racjonalnego.
  13. Dysydent mój klecha parafialny co najmniej 190 POsiada w pionie i w sukience czarnej się przemieszcza - jaki łon może być dla mnie autoryteta jeżeli co niedziela o datki wici parafialne ogłasza. Restrukturyzację parafialnego kościółka chciałem mu zaprpoPOnować ale legitymacyji kółka różańcowego nie POsiadam i płacza kościelnego przyjdzie mi znowu wysłuchiwać.
  14. Coś tu dzisiaj drętwo w tematach POlitycznych - raczej z życia wzięte. Tyż miałem kostke układać przed oborą coby bydlakom było weselej ale łapką machnąłem i kretowiska ciągnikiem POjechałem rozwalać. Przy okazji wiedzę nabyłem od sąsiada zza rowa, że to można po łące opryskiwaczem manewrować i trawę wzbogacić bezpośrednio. Deszcza miało kapnąć ale cisza - może nocną godziną. Marchewkę trzeba drugi razo od ziela sprawić ale to chyba w POniedziałek. Ale w tym dniu flagi proszę o więcej nutki patriotycznej: Gdy naród warszawski się porwał do boju, gdy z bronią powstali cywile — Gdzie ty byłeś wtedy, sowiecki gieroju? — Za Wisłą, opodal, o milę! O cześć wam, radzieccy kamraci! O cześć, towarzysze przytomni! Za pomoc w Powstaniu niech Bóg wam zapłaci, a Polska wam jej nie zapomni. Gdy ponad Warszawą świeciły się łuny powstańczej, szaleńczej batalii, za Wisłą czekali sołdaci komuny, aż ogień się do cna wypali. O, cześć, sojuszniku łaskawy! O, cześć wam, radzieccy kamraci! Za pomoc dla ludu walczącej Warszawy niech Bóg wam stokrotnie zapłaci! Gdy trupem padały kobiety i dzieci U miejskich barykad i szańców, za Wisłą spokojnie czekali sowieci, aż Hitler dobije powstańców. O, cześć wam, o cześć, w samej rzeczy! O, cześć wam, o cześć, „demokraci”! Za pomoc w Powstaniu, za pośpiech w odsieczy niech Bóg wam stokrotnie zapłaci! Ten sam Rokossowski, nasz wódz falsyfikat widokiem się nie mógł nacieszyć I mruczał: „Dopóki strzelają z barykad — nu, nima do czego się spieszyć”. O, cześć ci, marszałku zwycięski! Za odsiecz ginących twych braci, za pomoc Warszawie w tej dobie jej klęski niech Bóg ci stokrotnie zapłaci. A Bierut w Lublinie, a Bierut sobaka rozkazy już zaczął powielać: Każdego „Poljaka”, kto tylko był w AK, od razu, na miejscu rozstrzelać! O, cześć wam, moskiewskie bieruty! O, cześć wam, ludowi kamraci! Niech Bóg wam stuleciem straszliwej Pokuty Za zdradę Warszawy zapłaci! A dzisiaj ta ciżba moskiewskich zaprzańców, a dzisiaj te same psubraty z butami się pchają na groby powstańców i wieńce im niosą i kwiaty. Dziś oni te groby chcą wziąć w swą arendę i ukraść im honor tej chwili. I zwołać umarłych pod swoją komendę, gdy żywych już sami dobili. Ach, precz stąd, radzieccy kamraci! Ach, precz stąd, zdradzieccy psubraci! Czekaliście wtedy, i dziś poczekajcie, Nie bójcie się, Bóg wam zapłaci!
  15. Teraz mamy następnego mynystra rolnictwa który o retencje wodne się upomina. Odkąd pisdziory przy korycie udrożnianie cieków wodnych na łopatkach leży - a ONY na rolnika z pyskiem, że orać nie POtrafi?
  16. Nie może to być - bz jenerała to wojsko defetyzmem POwiewa?
  17. Jak wcześniej wspomniałem Junię doję regularnie bo się na tym znam i specjalizuję - wszystkie projekty PO kolei łykam w myśl zasady dają to trzeba brać n- naparzają - spi**erda**lac...................aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaahhhhhhhhhhhhhajkkhhhhhhha.
  18. Dysydent pracowałem na "Odrach" w programie na AAAAAAAA. w foltranie ( przypomniałem sobie - perforowaliśmy teksty na oddzielnych kartach) .......... , na studiach w Basicu - w POżniejszej państwowej POsadzie w Woordzie a ty mnie teraz dopingujesz do Precise Puppy 5.7 - daj spokój - mam stodołę która sam wybudowałem w roku 2000 a za nią dwa kilometra hektarów.. - ktoś tam musi zapierniczać?.
  19. To ONY się dogadały mówiąc slangiem POdkarpacia i jaka nam wolność nadali - Kim jak nie okupantem jest władza która okrada nas od 1989 roku do nadal? Kim jak nie okupantem jest władza, co zrujnowała, przehandlowała, zrabowała mienie zbudowane przez dwa pokolenia Polaków? Kim jak nie okupantem jest władza co odbiera matkom dzieci z powodu biedy, stworzonej przez tę władzę? Kim jak nie okupantem kraju jest władza, w którym ponad 6 tysięcy ludzi rocznie popełnia samobójstwo z biedy, z rozpaczy, z beznadziei? Kim jak nie okupantem jest władza, która gloryfikuje naszych ludobójców jako swoich bohaterów? Kilka setek cudem ocalonych ofiar z rąk tych „bohaterów” władzy, żyje, to żywi naoczni świadkowie zbrodni „bohaterów” okupacyjnej władzy! Okupanci naszej ojczyzny wysyłają naszych synów, by w interesie USA, mordowali tysiące kilometrów od naszych granic bezbronne narody, które nigdy w dziejach nie wyrządzili nam krzywdy, nie wyrządzili nam nawet przykrości! Nasi synowie pełnią rolę najemnych ludobójców w interesie USA.
  20. "linux z persistance" - sformatuj pena - tam ustawiasz poziom persystencji.
  21. Jak już wcześniej nadmieniłem - każę turbonoszowi oficjalnie na virusowej korespondencji umieścić notatkę "adresat odmówił przyjęcia pisdowskiej korespondencji".
  22. Pożyczyłem od rodziny na rotacyjną i opryskiwacz bo mam świadomość o wichracji ceny sprzętowej - gościu tu musisz przechytrzyć systema inaczej w plecy?
  23. Pierwsza zmiana czekała średnio POnad 100 dni - osobiście prawie 130 - a teraz kornelovirusa szaleje - ludziska cieszcie się, że macie zaakceptowanie POzytywną decyzją a to już prawie prosta. Skupta się bardziej na konkretnych zakupach ewentualnie na zmianach biznesplanowych bo kasiorka po decyzji jest już za progiem pewnej determinacji.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v