jak już tytoń w belach to nici ze strajku jedyna szansa nie kontraktować i czekać na ruch firmy kupującej tytoń a jak za drogi niech sobie kupują w afryce robota przy tytoniu to w tych czasach dziadostwo berleja to już mało kto sadzi a co do wielkich plantacji wirgini to przy braku ludzi do pracy i wzroście stawek za godz to nie zazdroszczę