Ostatnio miałem taki przypadek przy przeprowadzaniu przetargała mnie na lince kawał drogi potem się zatrzymała chwilę postała i za mną doi się w poskromie biodrowym do teraz miała jalowke to skacze po scianach jak się wchodzi do cieląt sztuka też już nie do chowu a najlepsze że ta co mnie ganiała to matka i babka to jedne z najspokojniejszych sztuk w stadzie