Tez mam kilka takich dzialek. Tylko, ze do marca jeszcze daleko. Jeszcze w lutym moze sie wszystko odwrócić i do marca to susza bedzie jak w tamtym roku. W tamtym roku u nas tez byl snieg. Nie tak duzo ale te 10cm w grudniu bylo a skonczylo sie tak, ze w luym sie juz kurzyło
Na pewno szybciej wymarznie niz sie udusi.
Wschod polski caly czas od swiat dostaje mrozami powyzej dychy a teraz nawet do -25 w prognozach. Ale plus jest taki, ze u nas jak spadl snieg tak mroz trzyma. Zadnej skorupy nie ma, ziemia zamarznieta wiec lepiej chyba juz byc nie moze. Nawet ten puch juz sie osiadl i nie bedzie tak zwiewany. Jedyne co to te niecałe 10cm na gorach to troszke malo na -25
Chyba nie mial metra bo dolem ciagnika go nie dotykalo. To ile tam moglo byc. Z 70cm pewnie wyszlo. U nas normalnie grochy to tak 1.5m zazwyczaj maja. Ten byl finalnie niski ale ilosc kwiatow i strąków byla jakby normalna tylko wszystko upchane na takiej poduszce z 20/30cm. Gdzie normalnie są rozłożone od dolu do gory
Ja uwazam, ze aminokwasy akurat pomagaja w takich sytuacjach
Jest masakrycznie wrazliwy. Raz tez jechalem granstarem i popłakałem opryskiwacz. Przeplukalem filtry. Pojechalem opryskalem 2ha mikroelementami i dopiero pojechalem w groch. I znowu pierwsze 2 sciezki pokręciło wasy nie mam pojecia gdzie tez to sie osiadlo. Chyba na filtrekach przy dyszy czy co i od tych 2 przypadkow nie stosuje juz tego. Rzepak tez sobie mozna tak zalatwic. Kolga właśnie granstarem 10ha rzepaku zalatwil.
Opryskalem pszenice lancetem potem przeplukalem opryskiwacz 2 razy i pojechalem na groch i po kilku dniach groch biały jak sciana. Ile ja w niego wywalilem aminokwasów ininnych cudow ale finalnie przezyl. Jak kwitł to mial max metr. Nawet go ciagnik nie naginał. Plon nie byl jeszcze az taki ostatni wiec wyszlo tylko, ze go "skrocilo" no ale ledwo przezyl. Tam gdzie zaczynalem i powoli ruszalem to spaliło. A tak gdzie kończyłem juz mniej oberwal. Wychodzi na to, ze gdzies w filtrze zostal ten proszek i sie rozpuszczal
Nie musi byc ciepla woda. Ja normalnie do miarki 5 litrowej wsypuje proszki pomieszam i wlewam. Sam proszek bezposrednio do rozwadniacza faktycznie lubi sie osiąść na dnie.
Fungicydy w proszku kupuje ale herbicydow po przygodzie z grochem nie ma szans, ze kupie 😂 oprocz experta bo to calkiem co innego
Do nas nie dotarla odwilz. -3 bylo caly dzien. Jutro juz -8 w dzien.
Sniegu dowalilo. Pod pol metra na dachu bylo. Na caly tydzien w przod znowu nadaja po -15 -20 w nocy
U ciebie byla odwilz dzisiaj?
U nas sie udalo, ze tydzien lrzez swieta mrozilo praktycznie nom stop do -12 i dopiero pozniej spadl snieg i teraz tez pada i jest -6 jak na razie
U nas jest -9 a w prognozach wczoraj spadlo z -18 na -15 a dzis na -13 i z tego co ogladalem na yt idzie jakies ocieplenie i mozliwwe, ze od polowy tygodnia juz na plusie bedzie
Tak. U mnie to samo. Zaspy juz pod metr podchodziły. Troche to popchnalem aby dalo sie autem wjechać to mam juz kopce po 3m i trzeba to bedzie wywozic. Do rana pewnie znowu naciągnie... Plus taki, ze prognozuja mniejszy mroz niz mial byc. Do -15 teraz pokazuje to juz bez tragedii. Tyle to i bez sniegu nic sie nie stanie aby tylko nie wialo
U mnie bylo w tamtym roku dwie albo trzy noce -16 -18. Sniegu bylo zero i jednak bym nie powiedzial, ze nic sie nie stalo. Rzepak przezyl juz "na granicy", listek nie zostal. Dlugo sie z tego zbieral. Niektore slabsze plantacje wypadły.
Groch zimujacy od dolka mi przeciągnęło i tez z 50% wypadło
Tylko wtedy pociagnelo gdzies na poczatku lutego a wczesniej bylo dosc cieplo wiec tez te rośliny az tak zahartowane w 100% pewnie nie byly
Tylko, ze jej jest 3cm i dzis mialo tak padac a tylko spada w prognozach z 90% juz na 60%. Z calej nocy zrobily sie juz 3h, a skonczy sie tak, ze spadnie 2 płatki na krzyż. A kolejne prognozy u mnie to doslownie granica opadow wiec tez marne szanse
Bo to sie inaczej stosuje z tego co ja wiem. Dodajesz np do t1/t2 i powinno teoretycznie poprawic dzialanie srodkow lub solo po wystapieniu stresow, przypaleniu jakims sor itd.