W końcu pozbyłem się tego wygiętego "klamota" z przed oczu.(po pierwsze był przechylony bo one tak mają żeby lampy roboczej nie zasłaniać , a po drugie za blisko adaptacji od tura był i na wolnych obrotach tarabanił , a po trzecie zasłaniał widoczność )
ps. Spawy brzydkie , ale szczelne (dysponuję tylko spawarką na elekrtrodę