Żarówka się spaliła 3 tygodnie temu, ale to lada dzień będzie zmienione, na chwilę obecną ursus nie będzie odpalany bo akumulator odłączyłem ponieważ będzie sprawdzony poziom elektrolitu i podladowywany akumulator, więc do wiosny ursus nie będzie odpalany
ch*ja tam lampy xD,to pikuś...świeży superol zalany po iks latach,nowy filtr oleju,nowe wkłady filtrów paliwa,nowa pompa zasilająca,nowy odstojnik paliwa,nowy akumulator 12V,gaśnica,bezpieczniki,kranik spustowy płynu z bloku silnika,płyn chłodniczy borygo różowe,nowy kolorek ,nowy dwuwskaźnik,nowy obrotomierz,nowa stacyjka,nowy lewy reflektor,nowa zaślepka okna w skrzyni biegów,nowa poduszka siedzenia,nowe dwie skrzynki akumulatorów,nowa rolka pedału gazu,nowa listwa zaciskowa,osłona listwy zaciskowej,hebel,przełącznik kierunkowskazów,przerywacz,peszel samochodowy na przewody.Dwa lata temu chodził na cztery cylindry,teraz chodzi ledwo na cztery.Ja odnośnie silnika już pisałem że sam się nie będę go tykał...
W pełni świadomie nie zakontrowałem nakrętką tej śruby gdyż ona się nie odkręcała ani nic,jak się jej nie ruszy ani nic to nic się nie będzie działo
No coty...mnie napewno nie