Niestety, ale między handlarzami nawozów a pisowcami można postawić znak równości. Jedni i drudzy najchętniej obdarliby ze skóry.
każdy kto sprzedaje chce sprzedać najdrożej. Ty tak samo nie sprzedasz pszenicy sąsiadowi za 1300 Jake skupie cena skoczy na 1800