Ja myślę że to rolnictwo to nie upadnie tak szybko. O ile niektóre gałęzie bardzo ładnie zostały przejęte przez tych gnojów typu animex itd wszystko robia od a do z, rolników wykończyli a sami w każdych warunkach sobie poradzą. W bydle i warzywach nie tak łatwo zastąpić krajowe produkty importem. Bo to też koszta. Po prostu ci co mniejsi będą odpadać aż będziemy produkować na tyle tanio że będziemy konkurencyjni z tym co zaoferuje import. Oprócz tego polskie jak i europejskie produkty to jakość i może być droższe. I ciągle będzie sie sprzedawać. Nie widzę żeby np takie przetwórnie wybierały owoce z niewiadomo skąd. Ba, bazują właściwie na uprawach z własnego powiatu, podobnie to wygląda z mleczarniami