Na szczęście ja już nie potrzebuję kupować jałówek, krów póki co. Wcześniej nie miałem miejsca na odchów jałówek i po budowie obory trzeba było czymś ją zasiedlić i kupowałem właśnie tam jak i u kilku znajomych rolników, ale nie ma jak to swoje
Nie tylko na wystawie. Kiedyś jak kupowałem pierwiastki w lizie to sam słyszałem jak pracownicy mówili żeby poczekać z dojem aż nawał kupujących kupi jak najwięcej. Z drugiej strony ile było napisane że sztuka daje to u mnie to się zgadzało
Moim zdaniem bardzo dobrze się sprawdza jesli wytrzymają na tych rusztach to wytrzymają wszędzie. Przez 8 lat 1 sztukę musiałem zabrać z rusztów na ściółkę bo zmarnowałaby sie na rusztach a tak bez problemu. Wybiegu niestety nie mają. Miejsca na rusztach starcza mi dla sztuk w wieku 15 msc- do wycielenia tzn miesiac przed zabieram do obory na stanowisko
Ja też sam takie rzeczy daję i najczesciej jest to deksametazon ale niektóre wyjatki niestety ale wymagają oceny lekarza na żywo
Tak jak kolega wyżej napisał mieszka w takim miejscu że nie ma gospodarzy to rozumiem że i wet tak nie kursuje. Ja mam ten plus że mój wet przy mnie przejeżdża przynajmniej 2 razy na dzień a czasem i widzę go częściej
Współczuję opieki weterynaryjnej. Moim zdaniem to lekarz jedzie do chorej krowy a nie gospodarz do weta. Dobrze że jeszcze krowy nie kazali przywieźć pokazać
W tym przypadku zmiana z Polindusa na Piątnicę, ale znam takich co z Piątnicy przeszli a raczej zostali wyrzuceni do lydera i mówi ze teraz ma większą wypłatę bo ma więcej mleka
Bez jakichkolwiek dokładniejszych wyników to nikt Ci nie doradzi dobrze tak od razu za dużo namieszane rasowo i tylko ogólny wynik z mleka to jak wrózenie z fusów. Zostaje metoda prób i błędów
Bo hfy trochę inaczej powinno się karmić niż te inne mieszanki. Hf wpada Ci w ketozę a mieszanki się zatuczają. Ja uważam że najlepiej mieć krowy rasowo i wydajnościowo równe wtedy łatwiej jest ustawić żywienie.
Dobry tak ale czysty hf rzadko który będzie ładny nadający się do opasu . Nie raz widziałem jakie sztuki od tego człowieka z bazy jechały dalej to hf to tam nie było
Nie lubię robić wycieczek po oborze i cielaki idą na mięso zabiera ten sam człowiek zawsze, a tam aż takich cen nie ma jak piszecie. Widocznie kości słabo płatne