Mam problem z zarastającymi strzykami u pierwiastki. Ocieliła się około 2 mies. temu . Na początku było fajnie ,krówka spokojna , daje dużo mleka, strzyk gruby ,ćwiartki równe ,doić i się cieszyć . Po około 3-4 tyg. na jednym tylnym strzyku pojawia się coś takiego jak grudka nie strup tylko coś takiego jak zaschnięta kropla wczesnej siary tp. Zaczyna się problem ,bo żeby móc zdoić trzeba to zdrapać i potem jest ok ,ale tak tylko przez tydzień .Póżniej strzy robi się coraz cieńszy i nie można już nawet zdoić pierwszych strzyków , dopiero potem jak 3 pozostałe ćwiartki są zdojone ,próbując na dociągnięciu można cokolwiek zdoić . Z każdym udojem coraz gorzej ,aż w końcu strzyk w ogóle stał się niedrożny ,ćwiartka dobita mlekiem, twarda . Dodam ,że o włożeniu drena nie ma i nie było mowy bo strzyk tak mocno się skurczył (na grubość włosa).
Może ktoś mi coś poradzi , bo obawiam się ,że z drugą tylną ćwiartką będzie ro samo bo już podobnie zaczyna się dziać . Podzielcie się swoim doświadczeniem.