u nas było podobnie. W 2008/9r. szukaliśmy traktora z ładowaczem. Oglądaliśmy sporo, ale zawsze było jakieś "ale". W końcu 13km od domu znaleźliśmy tego Forda 4610. Daliśmy za niego 16 800zł z ładowaczem. Każdy mówił, że nie ma części, że drogo, itp, ale z tatą byliśmy "napaleni" na coś zagranicznego. W końcu Ford stanął na podwórku i nie żałujemy tej decyzji. Jedyne, co było robione to: opona tylna, obie przednie, pompa wody(270zł), regeneracja pompy paliwowej(700zł), przewody paliwowe(8zł szt. z C385 ), wymieniony drążek kierowniczy(od C360 za 80zł, ale musze końcówki zmienić, bo po roku mają pieruński luz) i w tym roku zrobione wtryski(30zł za koncówke). Traktor dobija do 13 000mth i ciągle jest w niezłej kondycji. Oczywiście nie podaje filtrów itp, bo to oczywiste