Tak samo mówił mi kolega jak w styczniu nie sprzedałem rzepaku po 3800 ,a potem jak zobaczył rozliczenie z Kruszwicy to dopiero oczy przecierał. Już tu pisałem nie raz że ten rok jest specyficzny i wyjątkowy i każde mądrości doradcze co do cen można włożyć między bajki.
Matif na zielono ,prawie 410 euro ,tydzień temu było 440 .Wydaje się że coś wisi w powietrzu, Putin z portami jeszcze nie pokazał wszystkiego.Rano telefon z Ampolu w południe od lokalnego handlarza ,czy robię umowę na żniwa, coś bardzo naciskają.
Gdyby Unia zgodziła się na import zboża z Rosji ,to było by to wręcz śmieszne i obraz wspólnoty w świecie bardzo by ucierpiał.Cenę ratuje tylko wojna i perspektywy nie zebranie nowych plonów.