Polsko-Ukraiński rząd to wszystko dobrze wie , mało tego on to wszystko przemyślał i po prostu im to się opłaci , bo po co coś zmieniać jak zbija inflacjie.
Na razie nic nie przedłużone, jeśli Rosja zmięknie to znaczy że Putin słaby gracz , chyba że Unia ustąpi sankcjami . 60 dni też jest zastanawiające ,akurat do połowy maja ,kiedy już będzie klarowala się skala tegorocznych plonów.
Na razie nic nie sprzedane. Z rzepakiem czekam do końca kwietnia ,zobaczymy czy coś drygnie ,jeśli nie to zostawiam niech czeka ,chyba że coś na przednówku wyskoczy.
Słowa Pisowców są tyle warte ,co ten śnieg za oknem co ginie dzisiaj w oczach.Mnie już żadne kłamstwa wyborcze nie przekonają ,żądzą nami ludzie co nie rozpoznają gatunków zboża i takie mamy efekty.