Kiedyś się przejmowałem, próbowałem spinać wjeżdżając z drogi głównej na mostek, dziś juz mi przeszło.
Największy problem zawsze mam w jęczmieniu ozimym, bo kosze go pierwszy, u nas na wsi nikt inny nie uprawia. Jak trzeba to wjeżdżam wózkiem w pole i zapinam w łanie, nie wiem, czy wygniotę worek zboża. Wiem, to bardzo brzydko wygląda, ale dużo bezpieczniej niż zatrzymywać ruch i składać się na drodze publicznej. Niby przez 15 minut nikt nie przejeżdża i jest spoko, a czasem - zatrzymasz ruch, 4-5 kierowców się zatrzyma a szósty zapierdala jak głupi. Już miałem dwie historie ze przy zapinaniu hedera na drodze otarłem się o samochód.
Najgorzej z rzepakiem, bo jednak stół bardzo mocno obciąża heder, przechyla lekko wózek i u mnie trzeba perfekcyjnie najechać żeby złapać heder ze stołem, ale na szczęście jak kosimy rzepak to już albo inne są wykoszone, albo jakieś pszenice już napoczęte i nie ma problemu żeby znaleźć plac do zapięcia hederu.