Umowa pomaga ale nie jest gwarantem odzyskania należności. Problem polega na tym, iż prawo bardziej chroni lokatora niż właściciela lokum, dochodzenie zgodnie z prawem, dopiero po 3 miesiącach, później sprawy sądowe ciągnące się w nieskończoność, a jak trafi się osoba z grupy chronionej, to lepiej się dogadać podobroci. 120 tys dłyugu, tylko za same media, żaden komornik nie był w stanie ściągnąć długu, a o odcięciu prądu, czy ogrzewnia, to można sobie pomażyć, ewentualnie narazić się na jeszcze większe koszta. Powiadasz odpowiednim ludziom? Coraz więcej cwaniaków chcących żyć cudzym kosztem.
Myślę, że nie z jednym byś wymiękł.