Mało to jest młodych wdówek z jeszcze mniejszymi dziećmi, życie płata różne figle
Dla człowieka dojrzałego emocjonalnie, dzieci z poprzedniego małżeństwa, nie są żadnym problemem.
Może zaboli, ale Ty Marcinku już nie masz czasu, od dwóch lat pisałeś, że nie chcecie mieć dzieci, a tu nagle masz pretensje do byłej/obecnej, że nie chce mieć dzieci. Instynkt tacierzyński się w Tobie wreszcie obudził?