Nie wiem czy wiesz, ale systemy emerytalne w cywilizowanym świecie tak działają.
Zabiorę jak będzie pora, jakoś chłopakom, co przechodzą na emeryturę wyliczają po 9 tys emerytury. Ale jak się siedzi w domu i pierdzi w stołek, to faktycznie może i te 500 zł z KRUS'u będzie. Zasada jest prosta, jak teraz nie pracujesz, to o emeryturze zapomnij, jak składki są systematycznie odprowadzane i nie tylko z najniższej krajowej, to jest duże prawdopodobieństwo, że z głodu się nie umrze.
A jeśli chodzi o inwestycje, to jedynie obligacje dają pewne pieniądze, na giełdzie zarabiają rekiny a nie płotki. Z nieruchomościami też eldorado się skończyło, stopa zwrotu na poziomie 3% też szału nie robi