Witam
Niedawno zainwestowaliśmy w nowy (u nas ) ciągnik, i w związku z tym planujemy dokupić do niego trochę maszyn. Konkretnie to posiadamy obecnie:
Ciagniki: MF 698 (88KM) i Ursusa 4011
Siewnik: konny - przerobiony na 3m (planujemy zakup siewnika 4m ze ścieżkami, zgarniaczami itp w dość okazyjnej cenie)
Kultywator: 2 x jakiś stary 1,8m na szerokiej łapce (bez wałków itp)
Brony:lekkie 5-polowe i ciężkie 3-polowe
Pług: Unia 3 skiby i Unia 5 skib
Talerzówka:ok 2 m (podwieszana, V)
Gruber: Armasz 2,6m (6 łap z podcinaczmi) - niedawno zakupiony wiec dopiero go testujemy
Gleby mamy raczej lekkie, jedynie na dwóch niedużych kawałkach jest cięższa (twarda i zbrylona)
Mam pytanie czy lepiej zainwestować jednak w siewnik 3m z agregatem biernym zhydropakiem , czy może jednak ten siewnik 4m i jakiś kultywator z wałkami do tego?
Z kultywatorem to myślałem nad czym takim: (3,6m na niskiej sprężynie)
http://olx.pl/oferta/agregat-uprawowy-rau-3-60m-CID757-IDgHP81.html#dc81c42f19
A i odnośnie uprawy wiosennej to obecnie to wygląda mniej wiecej tak:
- bronowanie - to nie zawsze
- kultywatorowanie
- bronowanie
- siew
- bronowanie
Według mnie dałoby się to uprościć do:
-nawożenie
- kultywatorowanie (z wałkami stronowymi)
- sianie
Co o tym wszystkim (propozycje zakupów i sposób uprawy) sądzicie?