Więc tak, dolałem oleju oczyściłem zawór i jak podnośnik nie podnosił pod obciążeniem tak dalej nie podnosi i się tak zastanawiałem jak ani MTZ ani ja nie będę miał pracy w polu to się za niego wezmę i wywalę mu te wszystkie regulatory spod siedzenia i to ustrojstwo spod pulpitu z tym pokrętłem i wiem, że było sporo o tym już mówione, tylko mam kilka pytań:
1. czy będzie różnica w podłączeniach jeżeli jest to ustrojstwo z pokrętłem? bo zapewne różni się to, że zasilanie z pompy idzie tak jakby z boku rozdzielacza a nie od przodu.
2. Jaki zawór dławiący założyć i czy ma ktoś może jakieś sprawdzone wymiary aby pasowało na węże hydrauliczne do kupienia?
3. Rozumiem, że siłowniki wspomagające podnośnik to nie jest przeszkoda w udoskonaleniu hydrauliki.
4. jak co dokładnie pod co podłączyć, tak aby to działało spójnie i bez problemowo (prosiłbym bardzo o takie czytelne rozpisanie mi tego, abym nie miał większych problemów przy tym przerabianiu.
5. Ostatnie zastanawiające mnie pytanie to , bo kiedyś ktoś mi napisał, ze taka rurka idąca do boku rozdzielacza odpowiada za wyłączanie podnośnika w sensie, że wajchę wybija (u mnie zawsze były z tym problemy) i tak myślę, że jeżeli wyrzucę rozdzielacz spod siedzenia to nie będzie już tam tej rurki, w takim razie na jakiej zasadzie ten podnośnik pracuje i wszystko sobie reguluje?