Nie ma opcji, na pewno wyhamujesz te maliny taką mieszanka. No ale coś za coś. Albo teraz strzał w korzeń a potem szybki wzrost w warunkach mniejszej konkurencji, albo teraz ładnie powychodzą a w drugiej części sezonu przyduszą je chwasty - zabiorą nawóz i wodę, a i światło i mniejszy przewiewe jak solidnie zapuścisz, więc szara pleśń będzie się ładować.
Ja bym dał 3+3 i ciut więcej fosforu potem plus może ze dwa razy na liście w chłodniejsze dni plus coś ekstra. Słyszałem, że bardzo fajnie działają w malinie probiotyki. Nie stosowałem jeszcze u siebie, więc nie podpowiem Ci. Ale w zeszłym sezonie dałem dwa razy Superplon K z Biogenu. Tutaj opis z porzeczek jest akurat http://jagodnik.pl/antystresor-i-biostymulator/ ale zrobiłem tak samo. Nie chcę przesadzać, bo może tak się akurat pogoda ułozyła, ale spokojnie zerwaliśmy 1/5 więcej niż zwykle. Byłem zaskoczony, bardzo pozytywnie. To taki produkt bez dobrego marketingu, więc mało znany i dotarłem do niego późno. No ale było widać, że krzewy odżyły i owoce były większe. W tym sezonie dam go wcześniej, może w maju i 3 razy. Nie namawiam, ale u siebie widziałem, że działa.