Robie sam bo nie ma mi kto pomóc oprócz żony. Najważniejsze to kosilem c330 rotacyjna to wiecie ile to schodzi. To kosilem 3ha do południa, zależnie od pogody to wieczorem grabilem i drugi dzien prasowalem potem omijałem i zwozilem. Ale to 2 pokos tak szlo reszta to grabienie na drugi dzień albo 4 pokos 5 dni lezal chyba bo zero słońca było. Także 4 podejścia musiałem robic i średnio 3 dni na jedno podejście więc schodziło. Pod pryzme to ruszałem z koszeniem od 7 rano do poznego wieczora na drugi dzień grabienie i w pryzme. W tym roku ma byc juz normalna kosiarka to będzie szlo szybciej. Zgrabiarka tez 2 karuzelowa by się przydała ale jedno tez idzie ladnie bo z 4.5m dziobie towar