Generalnie to Pani obsługująca -każda maszyna budziła jej wątpliwości ,ale samo skierowanie skargi do sądu administracyjnego zmieniło nastawienie . Z drugiej strony wniosek przez 8 miesięcy rozpatrywała a na końcowym etapie dzwoni i mówi ,że może w nastepnym naborze i po tygodniu decyzja negatywna . Jak się wkurzyłem to odwołanie w jeden dzień na 8 stron napisałem ,bo całość problemu to iskrzyło między Panią przygotowującą wniosek a Panią obsługującą . ale ważne ,że umowa podpisan