Nikt nie odpisuję ale opiszę jak to się skończyło może komuś się przyda. Pompę wysłałem do wachowiaka wzioł 5,5 tyś i ciągnik chodzi. Żeby ta sytuacja już się nie powtórzyła wywaliłem filterek z baku a na przewodzie założyłem plastikowy filterek i teraz już wiem kiedy jest zanieczyszczony. A teraz najlpepsze!!!!!!!! Ciagnik od poczatku nie pobieral płynu chłodzącego no ale ok pilnowałem w chłodnicy i było ok. Przy rozbieraniu dopatrzyłem że zbiorniczek ma niedrożne wyjście, Po prosu jakiś hindus nie obcioł na końcu odlewu zbiorniczka. Niezła kontrola jakości