Wrota po prostu opadają pod swoim ciężarem, a ściana całkiem przeciwnie ucieka, ale na zewnątrz Poza tym wypadało by zmienić krokwie i łaty bo nie są już w najlepszej kondycji, a jak podniosę samą ścianę to może być za mały spadek Też chciałem najpierw rozebrać i stawiać nową ale ojciec z dziadkiem mają inne zdanie
Myślałem żeby pozbyć się tego drewna które jest na ścianie, zaraz przy ścianie postawić słupy osadzić płatew, potem połączyć krokwiami ze stodołą trochę wyżej niż teraz, potem ściągnąć eternit i zrobić nowy dach i na końcu rozebrać ścianę