Żadnej specjalnej oferty nie było. Śmieszne a raczej żenujące jest to że nie potraficie uszanować czyjejś decyzji. Przeważnie wam ceny podawałem a jak raz czy dwa postanowiłem inaczej to od razu się zaczyna dyskusja na poziomie. Stare chłopy a beczycie jak by wam ktoś lizaka nie dał.
Jak dla mnie czy ktoś poda cenę czy nie to wyłącznie jego sprawa.