Ja juz n2 rozlałem w zeszlym tygodniu na deszczu, t1 planuje i opóznione t2, wszystko po taniości, nie widzę sensu cisnąć na niewiadomo jaką ilość, i tak wszystko sprzedaję na młyn, uważam że teraz trzeba patrzeć na zysk a nie na ilość bo to w parze nie chodzi,w tym sezonie jedynie rzepak mocno pilnuję bo na tym najwiekszy przychód powinien być, u mnie na 4 gospodarzy tylko ja zostałem po zimie z rzepakiem, reszta skasowała.
W listopadzie rozmawiałem z pracownikiem gdzie robią ziemniaka pod market, 4 grosze im zostaje a jak kupują od rolników bo muszą dokupić płacą im wyższą cenę niż sprzedają żeby ich nie stracić i starają się wyjść na zero za zeszły sezon.