I tu masz rację.Mimo zePracuje/pracowałem z nim 7 lat to trochę stracił me uznanie.
Żonę ma wporzadku, ogarnięta,ona ogarnia wszelakie wydatki.
A reasumując: z niego to kawał hu. .-nawet się nie pochwalił swoimi wyczynami😉
Dzierzawilem od sąsiada jedna działkę, przyszedł czy byłbym zainteresowany kupnem.
No wiedział że mi będzie pasować.Powiedzial cene-zgodzilem się bez problemu. Nie prowadził żadnej reklamy ani rozpowszechniał informacji.Dzieki temu trochę zaoszczędziłem👍
Nie znam was osobiście,(może kiedyś)ale stwierdzam że zła kolejność -traktor to na początku bym proponował,-po odwiedzinach u was(%%%) to daj Boże by wsiad do niego😉