Co do świń najlepszy przypadek był u sąsiada....😄😄😄😄
Mieli z drugim sąsiadem wziąć świniaka na spółkę
W zagrodzie były dwa podobnej wagi,wyciągnęli jednego ciachneli, jak krew spływała poszli do chałupki na szklankę wina.Swinia wzięła się podsunęła pod stertę gałęzi na podwórku.
Ci wyszli, a tam świniak cały we krwi biega po podwórku,a więc szybko siekiera nóż i trach nią.Ale patrzą że ma jedną dziurę a przeczą ubili już raz🤭
Patrza a tam zagroda pusta😂😂Wyszedł drugi świniak i wytarzał się we krwi- i zamiast po połówce wzięli po całym 😂😂