Był u nas facet co pojechał do młyna na noc że zbożem.Jak aby wyruszył to sąsiad zaszedł do jego kobiety.Kolejka do młyna była spora więc wrócił do domu,chata zamknięta , poszedł spać do stodoly.....później gadał że jego Stefcia to dobro kobita,Ona nawet swojemu w nocy nie otworzy....