Chodzi mi tylko oto aby nikt nie nazywał mnie frajerem ze niesprzedalem towaru na jesień nie mam do nikogo o nic pretensji że ceny na świecie spadły a suszyłem dlatego że najbliższy skup mam oddalony o 70 km i nie poto zainwestowałem 300tys w suszarnie i silosy żeby sprzedawać mokra a jeśli ty nie liczysz na czym więcej zarobisz,to mi przykro że jedziesz, na zasadzie jakoś to bedzie ,nie licząc sytuacji że paru dobrych sąsiadów przyszło ,weź mi końcówkę zostało 5t nie opłaci mi się taki kawał więź dodam że nie skupuje od innych