Skocz do zawartości

E_M_KESEK

Members
  • Postów

    53
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez E_M_KESEK

  1. Najprawdopoodobniej powinno wyjść zwykłą prasą. Jak sam nie masz takiej w domu zawieź do dobrego tokarza on napewno będzie ja miał, a przy okazji wbije ci nową i ładnie dopasuje do sworznia;)
  2. Omen, tylko ta stara wersja. Śmiertelna cisza, to jest miazga. Warto obejżeć. Lśnienie bardzo dobry film, ale jak dla mnie raczej bardziej katastroficzny (katastrofa rodziny) niż horror. Oczywiście z ujęciami całkiem abstrakcyjnymi jak dla tego rodzaju filmu.(według mnie)
  3. I jak? poradziłeś sobie z tym problemem? w moim jest to samo:)
  4. Myślę że w granicach 6tyś się zamknę
  5. Witam. Przypominam się z tematem. Niby początowo dość błachy problem, z mojego punktu widzenia, przerodził się w poważną ingerencję w silnik oraz praktycznie generalny remont jednostki. Od tej pory gdy napisałem na forum traktor stoi niezdolny do pracy, silnik został rozebrany praktycznie do śrubki. Z tego co do tej pory zrobiłem to mogę wyliczyć: 1.Wymiana wszystkich 6 tulei tłoków pierścieni oraz panewek 2.Planowanie głowicy wraz z wymianą zaworów 3.Regeneracja wtrysków 4.Nowa pompka paliwowa i termostat Jeszcze zostało zregenerować powtórnie turbo ( już w innej firmie) i sprawdzenie pompy głównej Mam nadzieję że teraz przez długie godziny pracy nie będzie z tym ciągnikiem żadnych problemów:)
  6. Massey ma prawie 9200mth. Nie jest to może najmniejsza liczba, ale teraz, w tym roczniku i z nie kłamanym licznikiem, znależc ciągnik to chyba predzej niż na loterii wygrać. Pompa ustawiona poiomo. Jutro z gwarancji wróci nie naprawione turbo, niedaleko ode mnie jest serwis pomp, Ci których pytałem, chwalą. Także jadę od razu. Ciągnik stoi a praca na niego czeka;)
  7. Witam, od niedawna jestem posiadaczem traktora Massey Ferguson 3120, 6cyl 120km turbo 1995r dynashift , gdy go nabyłem turbina była w nie najlepszym stanie. Po przejechaniu kilku motogodzin zaczął mocno kopcić na niebiesko i z tłumika zaczął kapac sie olej. Oczywiście rozpadło sie turbo, ok pomyślałem, trzeba zregenerować w końcu liczyłem się z tym już przy zakupie. Turbo zregenerowała mi firma Turbomot z Mielca, wszystko ładnie ale tylko przez 35mth, Ostatnio jadąc nieobciążonym ciągnikiem,nieprzekraczając nawet 2tys obr, coś zaczęło piszczeć pod maską, zatrzymałem się przysłuchałem ale nic strasznego nie zauważyłem, jadąc dalej silnik zaczął coraz mocniej kopcić na czarno po czym stracił moc i wypuścił chmurę białego dymu, wystaszyłem się, zatrzymałem maszynę i znów ujżałem olej kapiący z turbiny. Spełnił się mój koszmar, znów turbo. wysłałem na gwarancję lecz Pan stwierdził że szkoda znajduje się po mojej stronie. że coś musiało wpaść od strony dolotu powietrza do turbiny skutkiem czego rozwaliło łopatki i rozszczelniło turbo. Zastanawia mnie fakt gdyż moja turbina nawet po zgaszeniu ciągnika kręciła się jeszcze bezwładnie przez jakies 10-15sek.(Przed zregenerowanim jak i po) znajomym zatrzymuje się od razu po zgaszeniu silnika. W czym może być problem? Dlaczego po tak krótkim czasie znów doszło do awarii sprzętu? Co ,może być przyczyną? Proszę o porady. I jeszcze jedna sprawa, do oleju dostaje się paliwo, sprawdzałem pompkę ręczną i jej membranę, wydaje się ok a stan oleju ciągle wzrasta, Jak temu zapobiec i czy podniesiony stan oleju oraz jego gęstość miał wpływ na turbo?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v