tak tak te zaufania itp to wiesz ;) poza tym po co na kogoś plecy wrzucać stres związany z gospodarką lub z firmą kiedy ktoś w ogóle nie jest z tym powiązany? Podwija Ci się noga masz kredyty, umierasz, a Twoja żona czy dzieci które z Twoją pracą nie miały nic wspólnego muszą Cię spłacać. Gdzie w tym to obupolne zaufanie i miłość? :D